gazowy-gigant-i-ksiezycDoskonale wiemy, że nasz rodzimy Układ Słoneczny, bogaty w planety, nie jest szczególnie wyjątkowy. Planet poza słonecznych, czyli tzw. egzoplanet, odkryto już około 2 tysiące. Jednakże nie planety, to nie jedyne ciała niebieskie naszego Układu Słonecznego. Wokół większości planet naszego układu krążą księżyce. Bazując na wiedzy o naszym rodzimym Układzie i kierując się zasadami logiki możemy przyjąć za pewnik, że wokół niektórych pozasłonecznych planet krążą także księżyce, czyli tzw. egzoksiężyce.
Egzoplanety już odkryliśmy, ale czy odkryliśmy jakieś egzoksiężyce. Zanim odpowiemy na to pytanie, warto zauważyć, że księżyce są mniejsze od planet, więc niewątpliwie ciężej je zauważyć. Patrząc zwyczajnym optycznym teleskopem na Jowisza, samego gazowego olbrzyma widzimy w pełnej krasie, jest piękny, kolorowy, ale już jego liczne księżyce, to jedynie malutkie punkciki. gwiazdki-od-nasa-hubbleGołym okiem widzimy Jowisza jako punkcik wielkości gwiazdy, lecz jego księżyce są niewidoczne. Do wykrywania egzoplanet nie są wystarczające choćby największe teleskopy optyczne. Przy użyciu obecnych technologii, wykrycie egzoksiężyców według naukowców jest niezwykle trudne, ale możliwe.
Jak dotychczas, przyjmuje się, że odkryty został tylko jeden egzoksiężyc o koszmarnej, typowej dla astronomii nazwie MOA-2011-BLG-262. Jest to prawdopodobnie egzoksiężyc, bo astronomowie nie są tego jeszcze pewni. Został on wykryty w 2013 za pomocą metody mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Soczewkowanie grawitacyjne, to zjawisko zakrzywienia światła w wyniku oddziaływania grawitacyjnego. Na przykład jeżeli na linii między nami a jakaś galaktyką znajduje się masywna czarna dziura, to obraz galaktyki mamy silnie zniekształcony. Jest to nieco podobny efekt do efektu krzywych zwierciadeł w parkach rozrywki. Mikrosoczewkowanie grawitacyjne, to to samo, tyle że w mniejsze skali. W zasadzie każdy masywny obiekt zakrzywia światło, nasze Słońce, nasza Ziemia też to robi. Efekt ten jednakże tworzy niejako dodatkowe „szkło powiększające”, taki naturalny teleskop, pozwala spojrzeć dalej. Gdy na tzw. pierwszym planie mijają się dwa masywne ciała, np. gwiazdy, pomiędzy nimi tworzy się coś co działa jak szkło powiększające. Jeszcze lepszy efekt jest wtedy, gdy wokół którejś z mijających się gwiazd krąży masywna planeta. Planeta ponadto dodatkowo przyciemnia obraz, co ułatwia dostrzeżenie dalszych, mniejszych obiektów. jowisz-i-mali-kompani
To jest uproszczone wyjaśnienie. Ale dzięki tej metodzie odkryto obiekt MOA-2011-BLG-262, który według astronomów jest księżycem o masie ok. połowy masy Ziemi, krążącym wokół gazowego olbrzyma większego od Jowisza, który z kolei krąży wokół gwiazdy oddalonej od nas o 1800 lat świetlnych. Naukowcy nie mają jednak pewności, czy jest to na pewno ezoksiężyc. To nie jest tak, że ten obiekt da się sfotografować. Odkrycie to wynika z obliczeń wzajemnego odziaływania grawitacyjnego widocznych obiektów, a te można mylnie zinterpretować.
Możliwe, że bez podróży międzygwiezdnych sond, nigdy nie uda nam się odkryć egzoksiężyca z całkowitą pewnością obserwując kosmos jedynie z naszego Układu Słonecznego, gdyż egzoksiężyce są po prostu zbyt małe, aby mieć pewność, co do ich odkrycia, a odległości do nich zbyt ogromne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Post Navigation